Reklama:

Facecie, zacznij się badać!

Ten tekst przeczytasz w 4 min.

Facecie, zacznij się badać!

PantherMedia

Mężczyzna w okularach

Mężczyźni rzadziej chodzą na profilaktyczne, coroczne badania, rzadziej też odwiedzają specjalistów i, co najważniejsze, żyją też znacznie krócej od kobiet – średnio około dekady.
Czym spowodowana jest zbyt niska liczebność mężczyzn w gabinetach lekarskich? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć, dlaczego przedstawiciele płci męskiej nieczęsto kontrolują swój stan zdrowia.

Reklama:

Być może jest to podyktowane stereotypem, jakoby każdy mężczyzna powinien znosić wszelkie uszczerbki na zdrowiu bez nadmiernego narzekania. Niektórzy tak bardzo hołdują tym smutnym i wyssanym z palca zasadom, że wszelkie dolegliwości bagatelizują i redukują do miana nieważnych i niemających wpływu na kondycję zdrowotną. Wszak męskość wyraża się poprzez wstrzymywanie od skarżenia, gdy faktycznie boli – tak, akurat!

Kto wie, może jednak przestrach przed odwiedzaniem lekarza jest bardziej skorelowany z odczuwaniem jakiegoś rodzaju wstydu aniżeli niechęcią dzielenia się ze specjalistą swoimi problemami zdrowotnymi (sic!)? Idąc do lekarza, każdy z nas, facetów, musi uposażyć się w ten truizm, że lekarzowi nic, co ludzkie, nie jest obce (powtarzane za Terencjuszem). Jeśli to, co dolega właśnie Tobie, w Twych oczach, wydaje się być jedną z największych nieprawidłowości, nie przejmuj się tym na zapas. Nie jesteś lekarzem, żeby wydawać takie sądy, a porady znalezione w czeluściach Internetu mogą Cię śmiesznie łatwo zmylić. Zrobisz wtedy ten błąd, którego doświadczyło już wielu z nas. Będziesz przekonany, że chorujesz (albo i nie) na coś zupełnie innego, co de facto może niszczyć Cię od środka.

Umówmy się, stwierdzenie „może zagrażać Twojemu zdrowiu” to eufemizm. Kiedy bowiem usłyszysz, że coś (nienazwane, a przez to jeszcze bardziej przerażające) może Ci zagrażać, to najpewniej już w tym momencie jakaś jednostka chorobowa sieje spustoszenie w Twoim organizmie. Ale, ale – sam sobie jesteś winien. Ile razy w myślach toczysz konwersacje ze sobą, powtarzając, że to jeszcze nie jest odpowiednia chwila, żeby pójść do lekarza. Kilka? Kilkadziesiąt albo kilkaset! Wszak poruszasz się o własnych siłach, wywiązujesz ze swych obowiązków w pracy, na gruncie towarzyskim też dajesz radę. A że czasem gdzieś kłuje, rwie czy strzyka – pal tam licho! Nie ma powodów do niepokoju. Poboli, poboli i przestanie… Otóż nie. Nie ma też sensu w postawie mówiącej o pełnym zaufaniu do własnego ciała. Ono (ciało) czasem po prostu zwodzi swoich właścicieli bez względu na wiek: od podlotków do facetów będących w sile wieku. Zdarza się przecież, że człowiek czuje się świetnie, kładzie się z uśmiechem na ustach i głową pełną od nadmiaru planów co do dnia jutrzejszego, a jutra nie dożywa.

Badania, Kontrolne badania, Lekarz, Mężczyzna, Specjalista

fot. panthermedia

Przyjęło się zamieszczać w tekstach podobnej maści wyniki badań, które skrupulatnie zliczone, przyjmując postać procentową, powodują u osób czytających je co najmniej migotanie przedsionków serca. Należy się zastanowić, czy mężczyzna żyjący w XXI wieku na pewno potrzebuje takiej formy motywacji, żeby wziąć swoje zdrowie we własne, silne ręce i zrobić z nim to, co musi. Wszak jesteśmy świadomi i chcemy być możliwie najbardziej zorientowani na to, co dzieje się wokół nas. Do obszaru „wokół nas” należy przede wszystkim kwestia dotycząca naszej kondycji zdrowotnej.

Parafrazując znaną łacińską sentencję: Facecie, cura te ipsum*. Jeśli komuś coś dolega, to proces leczniczy rozpoczyna się od odwiedzenia gabinetu specjalistycznego. Czytaj: od samego faceta, który pochwyci telefon w dłoń, wybierze odpowiedni numer i gdy usłyszy przemiły głos informujący go o fakcie, że połączył się z przychodnią, nie zlęknie się, a jego czoła nie zroszą krople potu. Po czym posłuszny własnej chęci sprawdzenia co i jak ze zdrowiem, grzecznie pójdzie na umówione spotkanie z lekarzem. I kropka. Jeśli natomiast ten ktoś uważa, że nic mu nie jest, to całkiem możliwe, że nie odczuwa objawów albo ich – jeszcze! – nie ma. Wobec tego stosuje zasadę cura te ipsum raz jeszcze. Uleczenie samego siebie jest silnie powiązane z wykonaniem tego błahego telefonu do miejscowej przychodni i umówieniem się na wizytę, na którą się uda. Na początek podstawowe badania, które albo pozwolą na ulubioną, męską konstatację w stylu „a nie mówiłem?”, albo będą przyczynkiem do bardziej złożonych działań na płaszczyźnie czyjegoś zdrowia.

Jest tyle nieskrywanej prawdy w stwierdzeniu, że łatwiej zapobiegać schorzeniom niż je leczyć. Inteligentny facet z pewnością to wie. Jest też w stanie pokonać przeszkody – czy to będące tworem jego własnej imaginacji, czy jednak zdecydowanie realne – i stawić czoła diagnozie zafundowanej mu przez specjalistę, a nie przez wróżki czy innych znawców tematu wypowiadających się wszędzie i o wszystkim.

Faceci, badajmy się! A kiedy usłyszymy słynną ripostę: „Sam, Pan, się zbadaj!” Odpowiadajmy ochoczo: „Ano, tak zrobię”. Zachęcajmy też swoich najbliższych, którzy należą do szlachetnego i wyjątkowego gremium płci brzydszej, by to robili. Idzie przecież wiosna, a świat znów nabiera kolorów.


* Parafraza słynnego Medice, cura te ipsum (Lekarzu, ulecz samego siebie).

POWIĄZANE DYSKUSJE NA FORUM Z KATEGORII Inne tematy

Nowotwór głowy - Glejak
Dzień dobry, Chciałbym Was prosić o pomoc, poradę, cokolwiek w obraniu kierunku dalszego leczenia nowotworu głowy - glejaka. Mama w połowie grudnia straciła nagle 3 krotnie przytomność, w tym 2-k...
gość
WSPARCIE DLA PACJENTÓW ONKOLOGICZNYCH Zaproszenie do darmowego udziału w projekcie EU Navigate
WSPARCIE DLA PACJENTÓW ONKOLOGICZNYCH Zaproszenie do udziału w projekcie EU Navigate Szanowni Państwo, Zapraszamy do udziału w projekcie EU NAVIGATE prowadzonym przez Pracownię Badań nad Starzejący...
WSPARCIE DLA PACJENTÓW ONKOLOGICZNYCH Zaproszenie do darmowego udziału w projekcie EU Navigate
WSPARCIE DLA PACJENTÓW ONKOLOGICZNYCH Zaproszenie do udziału w projekcie EU Navigate Szanowni Państwo, Zapraszamy do udziału w projekcie EU NAVIGATE prowadzonym przez Pracownię Badań nad Starzejąc...
Nie rozumiem opisu
Proszę o interpretację , bo nie rozumiem tego . Wizytę u doktora mam w przyszłym tyg , nie widzę nigdzie carcinoma ale przeraża mnie AE1/AE3 , ki 67 + . Zmiana wielkości ziela angielskiego na łuku ga...
Rak jelita
Witam, mój mąż miał rak jelita grubego, dokładnie esicy. Jest po operacji i dostaje chemie w tabletkach Kapecytabina 8 tabletek dziennie przez 2 tygodnie, później tydzień przerwy i wlew dożylny i znó...
Guz olbrzymiokomórkowy,nowotwór tkanek miękkich I łącznych
Witam jestem po dwóch operacjach usunięcia guza olbrzymiokomórkowego w palcu wskazujacym,lewej dłoni.Dwukrotnie pobierany był wynik histopatologiczny,który brzmi,,nowotwór tkanek miękkich i łącznyc...
Reklama:
Reklama: