Reklama:
Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Hej, moj tata (56 lat) miesiąc temu trafił na sor ze strasznym bólem brzucha, okazało się, że doszło do perforacji jelita cienkiego i pokarmowego. Natychmiast przeprowadzono u niego operacje, gdy wyszedł ze szpitala po około tygodnia trafił na sor z powodu wysokiej gorączki i strasznego bólu pleców, wcześniej przed tą operacją nie miał z nimi problemów. Po zbadaniu wyciętego kawałka jelita okazało się, że są w nim komórki nowotworowe złośliwe. Aktualnie tata jest w szpitalu chorób płuc. Tomograf pokazał że ma dziure w płucu i dlatego go tam skierowano. Po około 2 dniach dowiedzieliśmy się, że jest to dziura wypełniona płynem nieznanego pochodzenia. Czekamy na wyniki czy to rak płuc. Lekarze w tym momencie całkowicie bagatelizują, stan jego jelit. Nie wiem co robić, wydaje nam się, że ten ból nie jest przez płuca, a własnie przez jelito cienkie. Czy ktos tu doświadczył czegos podobnego. Gubię się już. Czy ktoś zna dobrego onkologa w Warszawie, ktory najlepiej pracuje na NFZ? Nie wiem jak działac z tym jelitem, podobno wycieli mu ten kawałek z rakiem ale prawdopodnie powinnismy go leczyc dalej, tylko jak?
1 komentarz
ostatni 20 dni temu  
/ gość
one niestety nawracaja , trzeba regularnie kontrolowac ++
10 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
/ gość
Rok temu usłyszałam diagnozę i się rozpadłam rak piersi, guz 5,3 cm, przerzuty do węzłów – a ja go nawet nie wyczuwałam. Zrobili operację. Niby było ok. Dostałam 12 białych chemii.Ledwo żyłam. Od początu po usunięciu guza byłam opuchnięta.Rana mi się długo nie goiła i paprała. Co tydzień jeździłam na odciąganie chłonki. Po pół roku było w końcu spokojnie. Ale teraz minął rok od operacji, a ja dalej mam obrzęk limfatyczny, doszedł do tego ból taki sam jak po operacji, który nie mija. Siadło mi też na moje myślenie bo mam poczucie, że moje ciało już nigdy nie będzie moje i takie same. Co gorsza jak jeżdżę na kontrolę to lekarz dalej obstawia swoje że tak u mnie wygląda proces leczenia. Jakoś mimo braku sił nie chce mi się w to wierzyć. Tym bardziej, że po roku, jest nawrót bólu,obrzęku, choć piersi i węzły czyste.Gdzie szukać pomocy, jak lekarz ma takie podejście?, a ja czuję, że to nie jest ok. Czy ktoś z Was wie, jak walczyć z tą bezsilnością i tymi lekarzami co wolą się nie napracować zamiast pomóc?
2 komentarz
ostatni 2 miesiące temu  
Reklama:
Reklama: