To, że choroba nosi tę samą nazwę, nie oznacza jeszcze, że u dziecka i dorosłego ma ten sam przebieg i tak samo odpowiada na leczenie. W praktyce podobne rozpoznanie może wymagać zupełnie innego podejścia terapeutycznego. W przypadku dzieci ta różnica przekłada się bezpośrednio na sposób leczenia. Ich organizm inaczej reaguje na leki, inaczej się regeneruje, a terapia musi uwzględniać coś, czego w pediatrii nie da się pominąć: intensywny rozwój całego organizmu. Dlatego w leczeniu dzieci nie chodzi o „modyfikację dawki” czy prostą adaptację gotowych schematów. Potrzebne jest osobne myślenie o chorobie, leczeniu i skutkach, jakie może ono przynieść za kilka czy kilkanaście lat.
Reklama:





